Posts Tagged: seksbiznes na Bliskim Wschodzie

Modelki czy…?

Kiedy parę lat temu wybuchła “afera dubajska” wszyscy zastanawiali się, kim są owe modelki, próbowali dopasować przypadki do konkretnych nazwisk. Powstało mnóstwo spekulacji, artykułów i parę książek, wśród nich Modelki z” Dubaju” Marcina Margielewskiego. Wszystkie te publikacje odnosiły się do tego gorącego tematu. A jest nim kwestia charakteru pracy młodych dziewczyn ma Dalekim Wschodzie.

Marzenia, które się nie spełniają

Piękne jak modelki dziewczyny początkowo mają nadzieję i marzenia, by, jako właśnie modelki, pracować dla bogatych klientów. Decydują się wyjechać na kontrakt do Dubaju, skuszone atrakcyjnymi ofertami przez agencje, specjalizujące się w wyławianiu tych najpiękniejszych. Tylko takie są akceptowane przez wymagających klientów, a są nimi najczęściej arabscy szejkowie. Początkowo młode kobiety nie wiedzą, że będą dla nich świadczyć usługi seksualne. Najwymyślniejsze i najbardziej wyuzdane. Prostytucja, orgie i narkotyki, czyli wszystko to, co ich czeka, a co oficjalnie jest na Dalekim Wschodzie zabronione. Bogatemu jednak nikt niczego nie zabroni.

Seks, narkotyki, pieniądze

Jest dużo opowieści o oszukanych młodych naiwnych dziewczynach, które w pogoni za marzeniami podpisują z agencją umowę i jadą. Na pewno wśród nich są niespełnione modelki, które zostały po prostu oszukane. Agencje pośredniczące wykorzystują bowiem pewne triki i swoje doświadczenie w mamieniu tych młodych osób, które wpadają w sidła sutenerów i są traktowane jako towar. Szantażowane godzą się na wszystko. Myśli o karierze i dużych pieniądzach pozostają tylko wspomnieniem. Są jednak przypadki, kiedy dziewczyna jest świadoma charakteru swojej pracy i na to przystaje, bo kuszący jest dla niej szybki i konkretny zarobek. Jedną z nich była Monika, dzięki której powstała książka Modelki z Dubaju (https://www.taniaksiazka.pl/modelki-z-dubaju-marcin-margielewski-p-1451562.html). To na opowiedziała Marcinowi Margielewskiemu swoją historię. Okazuje się, że i ona jest poniekąd ofiarą. Wiedząc, po co jedzie nie zdawała sobie sprawy, że warunki będą dużo gorsze od obiecywanych. Bardzo szybka straciła jakąś tam samodzielność i stała się “własnością” jednego z jej opiekunów. To on decydował gdzie, jak i za ile. Z jej relacji wyłania się okrutny obraz kulis niby nielegalnego biznesu. Tam, gdzie dochód jest ogromny tam prawo, religia, moralność nie mają głosu. Książka jest lekturą szokującą i przygnębiającą. Jednak jest też niezwykle potrzebna. Może choć jedna z naiwnych piękności po przeczytaniu jej zrozumie, że nie wszystko w świecie jest idealne i opowieści o karierze w modellingu prawdziwe? Monika zdaje się przestrzegać, ale wyrażać wprost, że główną przyczyną dramatu dziewczyn jest ich głupota. Monika nie moralizuje, tylko stwierdza fakt, a bije się we własne piersi.

Dorze, że Marcin Margielewski napisał tę książkę.